Start Artykuły Hodowla rarogów górskich

Hodowla rarogów górskich


Ryc. Woliera hodowlana – widok z przodu

Jedną z metod ochrony ginących gatunków ptaków drapieżnych ich jest hodowla wolierowa, dzięki której takie gatunki jak pustułka maskareńska (Falco punctatus), sokół wędrowny (Falco peregrinus), czy kondor kalifornijski (Gymnogyps californianus), zostały zwrócone naturze. Znaczącym jest fakt, że jako pierwsi hodowlą ptaków drapieżnych zajęli się sokolnicy przez wielu niesłusznie uważani za grupę osób, która przyczyniła się do spadku liczebności ptaków drapieżnych. Dane na temat hodowli ptaków drapieżnych pochodzące z pierwszej połowy dwudziestego wieku, są bardzo skąpe. Znane są pojedyncze przypadki rozmnożenia dużych ptaków drapieżnych przed wojną w ogrodach zoologicznych, a także przypadki składania jaj przez sokoły, jednak są to wydarzenia bardziej przypadkowe niż wynikające ze świadomego działania człowieka. Za pierwszego, który rozmnożył najważniejszy gatunek ptaka drapieżnego z punktu widzenia sokolnictwa, czyli sokoła wędrownego uważa się Niemca Renza Wallera, który w latach 1942 i 1943 w czasie drugiej wojny światowej w Szczytnie w hangarze lotniczym rozmnożył te ptaki.

Porównując pojedynczą wolierę do graniastosłupa, to jej minimalne wymiary dla ptaków wielkości sokoła wędrownego powinny wynosić – szerokość 3 metry, długość 4 metry i wysokość 2,5 metra. Niektórzy budują woliery wyższe i większe jednak należy pamiętać, że spłoszony ptak w większej wolierze nabierze dużej szybkości i uderzając w ścianę może po prostu się zabić, tak więc jak największe woliery wcale nie są wskazane, a wręcz mogą stanowić poważny błąd. Woliera którą ja zastosowałem w hodowli rarogów posiada następujące wymiary: długość 5 metrów, szerokość 4 metry, wysokość 2,5 metra. Woliera z czterech stron posiada ściany lite wykonane z blachy. Powierzchnia dachu w jednej trzeciej wykonana jest z blachy, 2/3 dachu stanowi metalowa siatka o oczkach 40 mm x 40 mm W wolierze znajdują się siedziska o średnicy od 5 cm do 8 cm z czarnego bzu. Kora bzu jest chropowata i dzięki temu stopy ptaków, które dosyć długo przesiadają na siedziskach są odpowiednio masowane, zapobiega to powstawaniu tzw. ,,grubych łap”.

Przy południowo zachodniej ścianie pod dachem znajduje się drewniana platforma na wysokości 1,75 metra o wymiarach 1,25 m x 1,25 m, na której znajduje się drewniana budka lęgowa o wymiarach 1,0 m x 0,6 m x 0,5 m. Na platformie znajduje się drobny żwir oraz duży kamień o który ptaki po jedzeniu chętnie wycierają dzioby. Budka lęgowa wypełniona jest 7 centymetrową warstwą grubego żwiru o średnicy od 20 do 30 milimetrów i zaokrąglonych krawędziach. Pokarm ptaków drapieżnych na wolności jest urozmaicony z przewagą pewnych gatunków zwierząt. Ptakom trzymanym w wolierach trudno jest zapewnić pokarm identyczny z tym jaki zdobywają na wolności, jednak sytuacja nie jest beznadziejna. Najbardziej dostępnym pokarmem dla sokołów trzymanych przeze mnie są kurczaki jednodniówki, głównie odrzucone koguciki, które za darmo lub za niewielką opłatą można otrzymać z wylęgarni. Ponadto w zakładach drobiarskich niezbyt drogie są łebki kurze. W okresie odchowu młodych karmię też ptaki przepiórkami. Dobrym pokarmem są także gołębie, przez niektórych hodowców uważane za rezerwuar wielu chorób i pasożytów, jednak według mnie jest to pokarm najlepszy, wystarczy tylko odpowiednio go przygotować. Wątroby wołowe zakupione w zwykłym hipermarkecie mogą być dobrym urozmaiceniem szczególnie kiedy hodujemy rarogi, dla których ssaki mogą stanowić często więcej niż 50% zdobyczy. Jeżeli mamy dostęp do myszy lub szczurów laboratoryjnych, może to stanowić doskonały dodatek do karmy, a w hodowli pustułek czy myszołowów stanowić jego podstawę. Można też skarmiać ptaki królikami. Blaszkodziobe nie są wskazane, a mięso wieprzowe chude możemy podać tylko w ostateczności, ale ptaki po nim często chorują.

U małych ptaków wielkości sokoła pustułki czy krogulca ilość zadawanej karmy to np. 1/3– 1 masy ciała, u sokoła wędrownego, raroga górskiego może to stanowić 1-1/5 masy ciała, im większy ptak tym ilość zużywanej karmy jest mniejsza w stosunku do masy ciała. Oczywiście zależy, to także od sposobu życia danego gatunku ptaka. Dla przykładu podaje iż moja samica raroga górskiego o masie ciała 630 gramów zjadła porcję mięsa o masie 216 gramów, a samica orła stepowego o masie 3500 gramów zjadła za jednym razem 480 gramów wątroby bydlęcej, z tego wynika, że sokół zjadł 1/3 masy swojego ciała, a orzeł 1/7. Upraszczając sprawę powiem z doświadczenia, dwa sokoły zjedzą dziennie więcej od jednego orła. Zakazane jest stosowanie mięsa wieprzowego i tłustego po którym ptaki mogą mieć objawy zatrucia i wymiotować. Inkubacja jaj może odbywać się na różne sposoby. Jaja mogą być wysiadywane przez ptaki dorosłe, przez inne gatunki ptaków, czy wreszcie możemy zastosować inkubator. Najlepiej jeśli wysiadywanie jaj prowadzi para rodzicielska. W mojej hodowli większa część okresu wysiadywania przypada na samicę, ale samiec również bierze w tym udział, zmieniając ją rano po całej nocy wysiadywania, a później przed wieczorem kiedy samica spożywa zadaną karmę. Zdarzało się że samiec podbierał jedno jajko samicy i siedział na nim w budce lęgowej obok samicy wysiadującej pozostałe cztery jaja.

Nie ma większego problemu jeżeli ptaki dorosłe same odchowują młode. Wiedzą one co najlepiej podać pisklęciu i kiedy. Czasami pisklęta maja tak duży odruch łaknienia, iż mogą paść z przejedzenia. Ten problem dotyczył trzymanych w zoo kondorów andyjskich, które odchowując swoje młode przekarmiały je. Kiedy pisklęta odchowywane są przez ptaki dorosłe naszym zadaniem jest dostarczenie odpowiedniej ilości i jakości karmy do woliery oraz w miarę możliwości usuwanie starych porcji. Poniżej podaję przebieg pierwszego ,,naturalnego” lęgu moich sokołów. 13 marca samica wpadła w tzw. letarg gniazdowy, sprawiała wtedy wrażenie jakby była chora. Pierwsze jajo samica zniosła 15.03.2003, drugie 17.03.2003, trzecie 20.03.2003, czwarte 24.03.2003, piąte 26.03.2003.

Para zaczęła wysiadywać od zniesienia drugiego jaja, tak więc pomiędzy dwoma pierwszymi jajami a ostatnim zniesionym różnica wyniosła aż 11 dni.

Po ośmiu dniach od zniesienia ostatniego jaja, dwa zawieziono do inkubatora do Ośrodka Hodowli i Rehabilitacji Ptaków Chronionych we Włocławku, a trzy pozostawiono samicy. Jaja w ośrodku inkubowane były w temperaturze 37,5° C i wilgotności 40%


Ryc. Te dwa jaja zawieziono do Włocławka

Jedno z jaj w inkubatorze okazało się niezalężone, drugie było pozytywne. W inkubatorze z zalężonego jaja rozwinęło się pisklę, które tylko nakłuło skorupkę i padło. Podobna sytuacja miała miejsce pod samicą, tam również jedno z piskląt nakłuło skorupkę i padło. Pierwsze zdrowe pisklę wykluło się 25 lub 26.04.2003, drugie 29.04.2003, tak więc inkubacja trwała 34 dni. Ptaki dorosłe od początku marca skarmiane były specjalnie przygotowanymi gołębiami przy zastosowaniu metronidazolu. Po wykluciu się piskląt karmę podawano do woliery codziennie rano w ilości dwa do trzech dużych gołębi w zależności od wykorzystania pokarmu. Po przekroczeniu przez pisklęta wieku trzech tygodni w dniu 21.05.2003 do pokarmu wprowadzono kurczaki jednodniówki i wątroby drobiowe, jednak należy nadmienić, że gołębie nadal stanowiły główne źródło pokarmu. W dniu 09.05.2003 zaobrączkowano młode obrączkami o numerach: PL WŁOCŁAWEK 36 – średnica obrączki 13 mm i PL PA 02 o średnicy 11 mm. Ptaki w tym dniu osiągnęły masę odpowiednio pierwszy 354 gramów, drugi 264 gramów. Ptaki wychowały się bardzo dobrze o czym świadczy piękne lśniące upierzenie. 10 lipca zostały przekazane sokolnikom, w tym dniu ich masa wynosiła odpowiednio 570 i 480 gramów.


Ryc. Dziesięcio i trzynastodniowe pisklę prze zaobraczkowaniem

Kilka słów od autora

W swoim życiu odchowałem już 30 sokołów, biorąc pod uwagę, że nie byłem wspomagany przez żadne instytucje i wszystkiego musiałem dokonać właściwie sam uważam to za duży sukces. Poniższy tekst stanowi tylko krótkie fragmenty z mojej książki ,,Ptaki drapieżne – hodowla wolierowa” i opisuje tylko pierwszy lęg bez przeprowadzania sztucznej inkubacji, którą stosuję już od trzech lat. Dla osób, które chcą dowiedzieć się więcej naprawdę interesujących rzeczy odsyłam do książki.

mgr inż. Piotr Adamiak

 
 

Piotr Adamiak

Licznik odwiedzin

Dziś16
Tydzień30
Miesiąc200
Od początku4558

www.puhua.net www.darongshu.cn www.fullwa.com www.poptunnel.com